3

nie ma to jak duecik
tzn. zespół dwuosobowy

dzisiaj posłuchamy i popatrzymy na trzy piękne dueciki
żeby było ciekawiej i awangardowiej
każdy duecik składał się będzie z:
1. perkusista (1 szt.)
2. basista (1 szt.)

w takich zespołach basista musi jeszcze zastąpić gitarzystę
bo pamiętajmy, że ma być głośno a nie tylko rytmicznie i musi ostro szumieć, no nie?
perkusista też nie może się ograniczać
najlepiej żeby był szalony
dlatego taki duecik to rzadkość, ewenement i prawdziwa sztuka

na pierwszy ogień amerykański duecik …
albo nie
najsampierw mocne uderzenie z polski (czyli tzw. maciory, jak gdzieś wyraził się taki jeden pan na jednym z blogów przy jakiejś tam okazji)
tak więc woody alien wygląda i słychać go mniej więcej tak:

ciekawie, głośno i szumi
sympatycznie choć po angielsku
ale to nie szkodzi
bo dzięki temu oswoiliśmy się już nieco z obczyzną
popatrzmy więc na amerykanów z lightning bolt


to już większy szał, lekka paranoja wręcz
jak to mówią “jazda bez trzymanki”
ale widać że muzykowanie sprawia im radość
no i lubią być wśród ludzi

no i teraz hardcore prawdziwy
czyli japończyki
bez nich to chyba ciężko się będzie obejść
ruins:

jak widać japończyki mieszają wszystko ze wszystkim
śpiewają nie wiem o czym
ale też pewnie poruszają wiele tematów w każdej piosence
i to w jakim tempie
czym byłby świat bez japończyków (czyli drugich polaków)?
strach pomyśleć …

no ale
podobało się, hę?

4 Komentarze

  1. Napisano 24 maj 2009 o 15:07 | Permalink

    To jakiejś chyba nielegalne tak muzykę prezentować.

  2. Napisano 24 maj 2009 o 16:26 | Permalink

    trochę tak
    ale to efekt zamierzony
    trochie
    ale grają ładnie, no nie?

  3. Napisano 21 czerwiec 2009 o 0:01 | Permalink

    drum & bass to w zasadzie wszystko co potrzebne jest do grania (no chyba ze ktos lubi ballady)

    pijerwszy i ostatni to no means no bez gitary

  4. Napisano 21 czerwiec 2009 o 9:06 | Permalink

    gitara robi tylko hałas
    Primus jest tego najlepszym przykładem
    a z gitarowych ballad lubię najbardziej Sonic Youth


Napisz komentarz

Twój e-mail nie jest nigdy publikowany ani udostępniany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *
*
*